choices in the end




Name:

Komentarze:

aaleksandraa 28.02.2012, 04:06

Julia.

m 24.02.2012, 22:53

napisz proszę jak Twoja siostra ma na imię;)

par-par.blog.onet.pl 23.02.2012, 11:31

uwielbiam oskara....zresztą wszsytkie książki schmitta są dobre...

Gratuluje siostrzyczki:)

sofat 22.02.2012, 21:56

nie ma sprawy, rozumiem że też masz swoje problemy i nie wymagam, żebyś na bieżąco zaczytywała się w moich :)
wiesz... ta nutka "szaleństwa" gdzieś tam jest, ale.. ale jest tragicznie. i najgorsze jest to właśnie, że powinno być dobrze, bo znów mam kontakt z bliskimi mi osobami, nie jestem jakoś strasznie otyła, jestem normalna, a mimo to się sebie brzydzę i nie umiem nic z tym zrobić - im bardziej odczuwam wstręt, tym więcej jem, i tym bardziej wstydzę się z domu wychodzić. Potwornie...

fancy 22.02.2012, 21:38

Tak się zastanawiałam dlaczego Cię tu nie widać.

Po przeczytaniu chciałam życzyć Ci siły.. ale w komentarzu poniżej widzę, że Ty doskonale wiesz co masz robić i jak żyć :) Dlatego też życzę Ci odrobiny szczęścia - reszta się ułoży :)
Cieszę się, że w tych okrutnych czasach nie stałaś się osobą bezrobotną. Musisz być na prawdę dobra w tym co robisz.

aaleksandraa 22.02.2012, 17:14

Pola, co Ty mówisz ? Możliwości masz i Ty i ja, tylko same sobie je odbieramy. I co z tego, że zdałaś ledwo maturę > było, minęło. nie odpowiadaja ci studia ? zmień kierunek, weź urlop, przemyśł, zrób cokolwiek, by zmienić stan rzeczy, który powoduje, że nic Cię nie trzyma przy życiu. Jeśli i tak studiujesz coś czego nie lubisz zaocznie, to zmień kierunek na zaoczny taki który Cię pasjonuje ! Na zmianę nie jest za późno, tylko pozwól sobie. Walcz, nie poddawaj się, nawet jeśli milion razy Ci nie wyjdzie i każdy będzie wyzywał Cię od słabych i egoistów. To Twoje życie. Zmienisz je tylko jeśli będziesz chciała. Jak chcesz porozmawiać, zostaw swojego maila, cokolwiek Ale nie poddawaj się, bo wtedy człowiek już nic nie może. Najważniejsze to nie odbierać sobie szansy.

pola 22.02.2012, 17:01

podziwiam Cię, bo sama od kilku lat choruję na zaburzenia odżywiania i ani jednego języka nie umiem tak, by móc przeczytać książkę czy móc wpisać w CV że umiem, a wierz mi-byłam do 2liceum bardzo dobrą uczennicą, później przyszła anoreksja, bulimia, maturę zdałam ledwo ledwo, studiuję coś czego nie lubię i to jeszcze zaocznie, mam słaba pracę, ale z czego opłacić studia, i nadal jestem chora. nie mam możliwości się rozwijać, już za pózno.

sofat 22.02.2012, 16:40

Najważniejsze jest to, że nie poddałaś się całkiem. Zawsze będzie w Tobie trochę Szpetota, ale pamiętaj że jesteś Aleksandrą, która wcale nie jest ograniczona, a którą podziwiać należy za to, jak dzielnie walczy z tymi demonami.

Jesus, nie znoszę niemieckiego! :D

lacri 22.02.2012, 16:32

chyba nadal jesteś szpetotem.
ale
przyznaj sama
CZY TO COŚ ZŁEGO?
CZY W TYM WYDANIU JESTEŚ LEPSZA?
czy tylko za taką chcesz uchodzić?

mrs-sasha.ownlog.com 22.02.2012, 16:10

czytając to dostrzegałam w tym cząstke siebie, jak nie wychodziłaś z domu, patrzałaś sie w sufit. miałam podobnie, może jeszcze mam.. tylko ze jeszcze uciekałam [mam nadzieje ze to bedzie nadal czas przeszły] do roznych srodkow oduzających. kompletnie sie rozpadłam. matura z apasem a ja sie tępo patrze przed siebie.

cholernie boje sie przyszłosci, boje sie ze rodzice sie na mnie zawiedza, ze bede nikim

aaleksandraa 22.02.2012, 15:58

Co tu podziwiać ? 3/4 energii życiowej poświęcam na przeszłości i walce z jedzeniem, na przekonywaniu samej siebie, że nie muszę się bać. Jestem strasznie ograniczoną osobą. i to ograniczoną przez samą siebie. Mogłabym więcej. A robię minimum. Nie ma co podziwiać.

pola 22.02.2012, 15:37

podziwiam Cię

aaleksandraa 22.02.2012, 13:55

Oskar und die Dame in Rose = przeczytałam po niemiecku całą.

A Złodziejkę książek czytam po niemiecku, ale muszę mieć słownik, bo jest to książka tematyczna wiele słownictwa jest z nazistowskich Niemiec, których nie rozumiem - ale to świetna nauka języka, o wiele ciekawsza, niż wkuwania słówek na pamięć.

Polecam :)

pola 22.02.2012, 13:53

te dwie książki czytasz po niemiecku?

aaleksandraa 22.02.2012, 13:46

Pewnie masz rację S. Być może tak właśnie jest.

pergamin 22.02.2012, 10:18

praca potrafii uratować.z doświadczenia pisze.

S. 22.02.2012, 06:45

"Nie zabieraj drewna do lasu"

Dopóki demony w Tobie siedzą, przykro mi, jesteś szpetotem.

blabla 22.02.2012, 03:40

Najważniejsze to walczyć, bez względu na to, ile razy nam nie wyszło. To prawdziwa sztuka, wstać i walczyć po trzęsieniu ziemi. Bardzo się cieszę, że to robisz. To klucz do sukcesu.